Pozycja w karate


Odkąd człowiek wraz z procesem ewolucyjnym wstał z czterech kończyn na dwie, cały czas zmaga się z równowagą i swoją stabilną pozycją. Obserwując świat przyrody mamy przykłady różnych form poruszania się i stabilizacji. W świecie zwierząt lądowych najczęstsza formą poruszania się i stabilizacji to forma czteronożna lub dwunożna z przewagą tej pierwszej. Według znawców ewolucji człowieka, w początkowym okresie też poruszaliśmy się na czterech kończynach. Przechodząc na dwie nogi zyskaliśmy wolność i swobodę poruszania rękami w zamian tracąc w naturalny sposób dwa punkty podparcia. Nasze kręgosłupy zaczęły inaczej funkcjonować i kto wie czy różnego rodzaju schorzenia kręgosłupa nie są wynikiem, nie do końca nadążania zmiany naszego ciała do tej ewolucyjnej prostej sylwetki. Wielu lekarzy i fizjoterapeutów sądzi, że późna nauka chodzenia dziecka sprzyja mniejszym problemom dyskopatii i skrzywieniom kręgosłupa. Jednak posługiwania się rękami daje nam taką olbrzymią możliwość manipulacji i tyle korzyści, że zdecydowanie przykrywa to niedogodności dwunożnej postawy.


W jaki sposób człowiek utrzymuje równowagę? Są trzy główne ośrodki, które nam pomagają w stabilizacji sylwetki. Pierwszy to układ mięśniowo-stawowo-ścięgnowy. Poprzez napinanie i rozluźnianie mięśni poruszamy się i stoimy. Jeżeli jakiś parametr stabilizacji jest zachwiany, odpowiednią reakcją mięśniową jest to w pewnych granicach korygowane. Drugim systemem to tzw. błędnik, w naszych uszach jest swoisty żyroskop i busola, które pozwalają utrzymywać równowagę. Choroba błędnika to zawroty i bóle głowy, problemy z poruszaniem się, wymioty itd. Trzecim elementem, który pomaga nam przy wyprostowanej sylwetce, to nasze oczy i obraz, który jest przekazywany do odpowiednich części mózgu i tam jest analizowany. Patrząc, oceniamy jakie położenie mamy w stosunku do stojącej ściany, drzewa, przedmiotu i automatycznie korygujemy się poprzez mięśnie.


Wszystkie te elementy mają zastosowanie również w karate. Nasza stabilność w miejscu oraz przy poruszaniu się ma wielki wpływ na skuteczność technik, które wykonujemy. Nie byłoby potrzeby określać i znajdywać tyle różnorodnych pozycji stóp gdyby nie było to tak istotne dla ćwiczącego karate. Warto przypomnieć natomiast bardzo ważną zasadę, o której często trenujący zapominają lub nawet może nie wiedzą. Pozycje, których uczymy się na początku poznawania karate, nie służą do swobodnego przemieszczania się w wolnej walce, czyli wykonując formę jiyu kumite nie chodzimy w pozycjach np. zenkutsu dachi czy kokutsu dachi. To przemieszczenie musi być oparte na jak najbardziej swobodnym i stabilnym poruszaniu naszego ciała i stóp. Dopiero w ostatnim momencie wraz z techniką przyjmujemy, na bardzo krótki moment, określoną pozycję, która daje nam mocne oparcie w dolnych partiach ciała powodując agresywne i dynamiczne techniki końcowe. Następnie ponownie nabieramy swobodę i płynność poruszania się. Czyli mamy do czynienia z dwoma możliwościami, albo luźna swobodna i dynamiczna postawa, albo postawa zamknięta, niska, stabilna i bardziej statyczna. To wszystko działa naprzemiennie i jest realizowane w zależności od sytuacji. Ważnym parametrem, który spina przejście z dynamiki do statyki jest czas, w którym wykonujemy poszczególne fazy techniki. Nazywa się go z ang. timing techniki. Ciało człowieka choć jest jednością może pewnymi sekwencjami działać osobno w różnym czasie. Płynne i właściwe wykonywanie uderzeń wymaga odpowiedniej koordynacji i kolejności czyli timingu. Przykład: gdy wykonujemy Oi zuki w zenkutsu dachi pierwsze stabilizują się nasze stopy i nogi, następnie biodra i tułów, a na końcu dopiero ramiona i pięści. Cały ten proces musi mieć utrzymaną kontynuację. Czyli widzimy, że tak naprawdę pozycja nasza jest jak fundament budynku, jeżeli jest poprawna to jest szansa, że kolejne segmenty techniczne będą odpowiednie, gdy natomiast tego zabraknie, to każda następna faza pozbawiona jest sensu. Wielu ćwiczących ma problem z utrzymaniem dobrej postawy, najczęściej górne strefy ciała są wysunięte za bardzo w stosunku do osi ciała i stopy przez to są oderwane od podłoża.


Jak pomóc sobie w takich przypadkach? Wprowadzę trzy pojęcia: swoistość, jednorodność oraz odczucie pozycji. Swoistość to nasza genetyczna zdolność, przypisana tylko naszemu ciału, jego proporcjom i możliwościom. Jeżeli masz nogę o długości 120 cm to nie naciągniesz jej do 150 cm. To twoje ciało i proporcje układają cię w pozycję przeznaczoną tylko dla ciebie. Na tej podstawie ta pozycja jaką przyjmiesz będzie odpowiednia tylko dla ciebie - swoista. Drugim elementem jest jednorodność. Przyjmuj taką samą pozycję bez względu na okoliczności, czy idziesz do przodu czy do tyłu, czy się obracasz w prawo lub w lewo. Pozycja twoja musi być taka sama. To jest tak jak krok człowieka, który w swobodzie ma bardzo zbliżone parametry. Trzecią kwestią to odczucie pozycji. Odczucie w karate to najważniejszy parametr. Mistrzowie karate podkreślają jego znaczenie gdy mówią, że karate opiera się w ponad 90% na odczuciach a pozostałe procenty to technika. Dotyczy to też pozycji, której poprawność możemy odczuć wtedy gdy daje nam ona możliwość wykonania ciosu kończącego. Zwrócić uwagę należy na odczucie centrum, osi oraz kolan. Cały czas powinno się być zwrócony do środka, utrzymując wewnętrzną świadomość i potrafiąc ten stan utrzymać. Czucie stóp, kolan, pozycji, doprowadza do harmonii w postawie. Znajdujemy całościową jedność, energia krąży i wypełnia nas od centrum, poprzez nacisk na podłoże, do bioder i ramion. Każdy odcinek ciała jest odpowiednio zaangażowany. To właśnie daje poprawna pozycja.


Chciałbym wszystkich ćwiczących zachęcić do intensywnego ćwiczenia poprawnych pozycji, analizowania swojej postawy i korygowania się na każdym treningu. Wraz ze zmianą naszego wieku zmieniają się nasze możliwości i pozycja może się zmienić, ale zawsze musimy mieć odczucie optymalnych parametrów, które dzięki naszej właściwej postawie są możliwe do zrealizowania.




47 wyświetlenia

©2019 by Instytut Centrum Karate-Do. Proudly created with Wix.com