Co w karate znaczą odczucia?

Wielcy mistrzowie w swoich wypowiedziach i radach do uczniów często podkreślali jak wielką czy wprost fundamentalną sprawą dla ich rozwoju jest odczucie. To odczucie powinno towarzyszyć każdemu ćwiczącemu i prowadzić go na właściwe tory rozwoju. Zupełnie marginalnym okazuje się biegłość techniczna, fizyczność lub jakieś bliżej nie określone predyspozycje. Jak należy rozumieć, i co najważniejsze, w jaki sposób stwierdzić gdzie leży to odczuwanie i jak nie pomylić tego z innymi wyobrażeniami?


Otóż przede wszystkim trzeba bardzo cierpliwie badać swój organizm, swoje życie. Nie jest to jednodniowa wycieczka tylko nieustająca podróż, która nie ma końca. Nie wolno popełnić najważniejszego błędu czyli pomylić tego co nam nieustannie podrzuca nasza głowa a konkretnie wymyśla nasz umysł, z potrzebami i działaniem autonomicznym naszego ciała. Co to jest to działanie autonomiczne to na przykład trawienie, praca serca, pocenie się. Człowiek, może to zabrzmi dziwnie, jest stworzony do życia i w jakiś niewytłumaczalny sposób robi, i wymyśla takie sytuacje, które to życie skracają. Najczęściej winowajcą jest nasz wypełniony, zarozumiały mózg. On zmienia nam perspektywę, podrzuca niby rozwiązania, niepokoi, decyduje o wszystkim, jest tym wielkim Ja, szefem i dyktatorem absolutnym. Poddając się temu szaleńczemu działaniu powodujemy destrukcję w naszym autonomicznym układzie. Przykład, jesteśmy przed egzaminem, co się dzieje, bóle brzucha, biegunka, skoki ciśnienia, wilgotne ręce, dziwnie rozchwiany organizm. Tak, to ta głowa w nas szaleje, nic nie widzimy, nic nie słyszymy, tylko wymyślamy kolejne zdarzenia, jesteśmy w sidłach własnej jaźni. Tak też jest w naszym treningu karate. Chęć bycia najlepszym, niezwyciężonym, podziwianym powoduje, że podchodzimy do treningu bardzo spięci i zamknięci. Na to nakłada się niecierpliwość i podpatrzone w internecie szybkie, skuteczne techniki. Stwarzamy sobie sytuacje w których nasze ciało i działania naszego autonomicznego układu są niezauważalne. Wytwarzamy błędne nawyki, które traktujemy jako pracę swojego ciała. Tkwimy w tym latami nie posuwając się do przodu.  Ale tak nie musi być.


W każdej chwili, w każdym momencie możemy wszystko zmienić.

Musisz znaleźć co znaczy oddech nie opisując go ale oddychając, musisz odczuć chwilę nie myśląc o niej tylko ją wypełniając, musisz nauczyć się posługiwać umysłem nic sobie nie wyobrażając. Będziesz wtedy w głębokiej równowadze a  twoje reakcje nie będą miały żadnego źródła. Znam wiele osób. które ćwiczyły lub ćwiczą karate. Mogę z całą pewnością powiedzieć, że największą barierą w rozwoju ćwiczących stanowią oni sami, ich rozchwiane głowy, co skutkuje  brakiem właściwych odczuć. Żadna bariera fizyczna nie jest tak skuteczna w zatrzymaniu postępów na drodze karate jak zamkniecie się na właściwe odczuwanie.


Możemy przywrócić smak karate jego prawdziwe piękno i wejść na właściwą drogę. Należy słuchać mistrzów i tego własnego jedynego mistrza, którego każdy z nas ma tylko dla siebie. Nazywa się on odczuciem. Wtedy poczujesz oddech, poczujesz napięcie i rozluźnienie ciała, poczujesz dotyk stóp na podłodze, poczujesz jeszcze więcej i więcej, a twoim zadaniem będzie tylko temu nie przeszkadzać i tego nie zburzyć. Nie będziesz zadawał dziwnych pytań a odpowiedzi sam znajdziesz. Będziesz podążał drogą mistrzów. Pamiętaj, ta droga jest dla każdego, nie ma znaczenia wiek, płeć, sprawność fizyczna i intelektualna.

Ćwicz systematycznie i kieruj się odczuciem.

32 wyświetlenia

©2019 by Instytut Centrum Karate-Do. Proudly created with Wix.com